Orzecznictwo w sprawie zgody na rozwód

wyrok Sądu Najwyższego z 21 listopada 2002 r. (III CKN 665/00, LEX nr 74446)
wyrok Sądu Najwyższego z 27 czerwca 2002 r. (IV CKN 1192/00, LEX nr 56052)
wyrok Sądu Najwyższego z 28 lutego 2002 r. (III CKN 545/00, LEX nr 55136)
wyrok Sądu Najwyższego z 26 lutego 2002 r. (I CKN 305/01, LEX nr 53924)
wyrok Sądu Najwyższego z 4 października 2001 r. (I CKN 871/00, LEX nr 52659)
wyrok Sądu Najwyższego z 26 października 2000 r. (II CKN 956/99, M.Prawn. 2001/6/352)


Wyrok Sądu Najwyższego z 21 listopada 2002 r.
(III CKN 665/00, LEX nr 74446)


Chociaż należy uszanować prawa strony niewinnej, to jej postawa (niegodzenie się na rozwód mimo upływu czasu) może budzić wątpliwości w kontekście zgodności z zasadami współżycia społecznego.

Przewodniczący: SSN Maria Grzelka (sprawozdawca).
Sędziowie SN: Antoni Górski, Barbara Myszka.
Protokolant: Bożena Kowalska.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny w Krakowie zmienił wyrok Sądu I instancji w ten sposób, że oddalił powództwo o rozwód. Sąd Apelacyjny przyjął - odmiennie niż Sąd I instancji - że sam upływ czasu od chwili orzekania przez sąd po raz pierwszy w sprawie o rozwód pomiędzy stronami nie może stanowić podstawy do odmiennego niż poprzednio rozstrzygnięcia. Wskazał, że w rozpoznawanej sprawie nie nastąpiły też żadne nowe fakty, które pozwalałyby na odmienną ocenę odmowy przez pozwaną wyrażenia zgody na rozwód z punktu widzenia zasad współżycia społecznego.
W kasacji powód zarzucił powyższemu wyrokowi obrazę art. 56 § 1 i 3 kr i op. przez odmowę uznania, że kilkuletni okres zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego nie stanowi o trwałości tego rozkładu oraz, że długość trwania zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego nie stanowi podstawy do uwzględnienia powództwa. Skarżący podniósł także, że odmowa zgody na rozwód wynikająca z subiektywnego odczucia krzywdy pozwanej nie może stanowić właściwego kryterium w kwestii udzielenia rozwodu skoro potwierdziło się trwanie zupełnego rozkładu. Powód wniósł w kasacji o uchylenie zaskarżonego wyroku i utrzymanie w mocy wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach orzekającego rozwód.
Stan faktyczny w rozpoznawanej sprawie był bezsporny. Strony są małżeństwem od 1954 roku, mają dwoje dorosłych dzieci, które posiadają własne rodziny, oboje nie pracują zawodowo, pobierają świadczenia emerytalne z tym, że pozwana otrzymuje też 100 zł miesięcznie tytułem alimentów od powoda. W sierpniu 1996 roku powód wniósł pozew o rozwód i uchylenie alimentów. Sąd Wojewódzki w Kielcach oddalił powództwo, a Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 1 lipca 1997 r. oddalił apelację powoda. W tamtej sprawie Sąd ustalił, że od około 1995 roku strony pozostają w separacji z winy powoda, który po przejściu na emeryturę zaczął interesować się innymi kobietami. Wyrażoną przez pozwaną odmowę zgody na rozwód uznał Sąd za przeszkodę do uwzględnienia powództwa. Wskazał, że orzeczenie rozwodu byłoby też sprzeczne z zasadami współżycia społecznego skoro małżeństwo stron trwało 42 lata, strony wychowały oraz wykształciły dwoje dzieci, a przez prawie cały czas ich pożycie układało się poprawnie, głównie dzięki staraniom żony, obecnie zaś pozwana potrzebuje pomocy w chorobie tarczycy. Sytuacja stron w sprawie niniejszej nie uległa zmianie w tym sensie, że strony nadal pozostają w separacji, zajmują we wspólnym mieszkaniu oddzielne pokoje, nie prowadzą razem gospodarstwa domowego, nie kontaktują się ze sobą w żadnych sprawach dotyczących każdego z nich, zaś ewentualne wspólne sprawy wynikające z przymusu wspólnego zamieszkiwania załatwiają w atmosferze wzajemnej niechęci. Pozwana wyraża obawę przed ewentualnymi następstwami rozwodu w postaci podziału majątku dorobkowego stron, akcentuje potrzebę zachowania stabilności wytworzonej sytuacji, deklaruje możliwość powrotu do wspólnoty gospodarczej gdyby powód okazał taką chęć.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Od uprawomocnienia się pierwszego wyroku oddalającego powództwo o rozwód minęło około 5 lat, w ciągu których sytuacja faktyczna między stronami uzasadniająca przyjęcie, że nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego, nie uległa zmianie. Nie wystąpiły też żadne okoliczności, z powodu których można by obecnie ocenić, że przyczyna wytworzonej sytuacji jest inna niż tylko zawinione zachowanie się powoda. W związku z tym, wobec podtrzymywania przez pozwaną odmowy wyrażenia zgody na rozwód, prawną podstawę orzekania w niniejszej sprawie stanowi nadal art. 56 § 3 kr. i op. wyrażający zasadę, że rozwód nie jest dopuszczalny. Jednakże powyższy przepis przewiduje, że jeżeli odmowa ze strony małżonka niewinnego jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego to rozwód jest dopuszczalny. Nie istnieje katalog kryteriów, w świetle których postawa małżonka odmawiającego zgody na rozwód podlegałaby ocenie jako niesprzeciwiająca się orzeczeniu rozwodu, wymaga to bowiem każdorazowo rozważenia konkretnych okoliczności.
Jeżeli przyczyną odmowy jest poczucie krzywdy to zasługuje ono na uszanowanie bez względu na długość okresu trwania rozkładu pożycia małżeńskiego stron. Musi ono jednak istnieć, wyraża się zaś w takiej postawie małżonka niewinnego, która przekonuje do odczuwania i utrzymywania się, dających się obiektywnie usprawiedliwić, niekorzystnych emocji związanych z faktem porzucenia przez współmałżonka. Doświadczenie życiowe uczy, że upływ czasu niekiedy w stopniu znacznym osłabia siłę tych emocji, wręcz je eliminuje, oraz, że małżonek niewinny odzyskuje równowagę psychiczną i poczucie własnej wartości mimo świadomości ustania więzi z dotychczasowym partnerem życiowym wywołującej poczucie opuszczenia czy osamotnienia. W przypadku, gdy doznana krzywda przestaje być odczuwalna, zaś nowe warunki życia zaspokajają na danym etapie życia określone potrzeby psychiczne małżonka niewinnego nie jest wykluczona ocena, że odmawianie przez niego nadal zgody na rozwód służy już tylko chęci zamanifestowania określonej przewagi nad małżonkiem domagającym się rozwodu i przeszkodzenia w ułożeniu sobie przez niego życia osobistego. Taka postawa małżonka niewinnego nie zasługuje na aprobatę i w razie jej wykazania przez małżonka domagającego się rozwodu może usprawiedliwiać ocenę, że w świetle art. 56 § 3 kr. i op. in fine rozwód jest dopuszczalny.
Jeżeli przyczyną odmowy jest poczucie zagrożenia w dotychczasowej sferze bytowej, to również nie może to być przyczyną uznania rozwodu za niedopuszczalny gdyby się okazało, że rozwód nie pociąga za sobą utraty dotychczasowych uprawnień (np. wynikających z faktu pozostawania w związku małżeńskim) ani nie wpływa na możność zaspokojenia określonych potrzeb bytowych małżonka niewinnego. Samo ryzyko wszczęcia postępowania o podział majątku dorobkowego nie może być uznane za okoliczność, z powodu której małżonek niewinny mógłby skutecznie sprzeciwić się orzeczeniu rozwodu.
W świetle powyższego nie zasługuje na aprobatę pogląd Sądu Apelacyjnego wyrażony w zaskarżonym wyroku odnośnie do tego, że upływ czasu od poprzedniego wyroku oddalającego powództwo małżonka wyłącznie winnego o rozwód nie ma znaczenia przy ponownej ocenie czy przy istniejącym zupełnym i trwałym rozkładzie pożycia małżeńskiego stron powództwo o rozwód zasługuje na uwzględnienie. Przeciwnie - należy uznać, że sam upływ czasu mógł tu być okolicznością znaczącą, gdy się zważy, że zdolny był spowodować osłabienie odczuwania krzywdy przez pozwaną w stopniu pozwalającym uznać, że odmowa zgody na rozwód nie powinna być przeszkodą do orzeczenia rozwodu. Wymagało to rozważenia postawy pozwanej prezentowanej m.in. w pismach procesowych z dnia 7 grudnia 1998 r., z dnia 29 grudnia 1998 r. i w uzasadnieniu apelacji oraz wynikającej ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.
Z przedstawionych względów należało uznać za zasadny zarzut kasacji dotyczący naruszenia art. 56 § 3 kr. i op. Zaskarżony wyrok podlegał uchyleniu, a sprawa - przekazaniu Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania - art. 39313 § 1 k.p.c.
Nie był zasadny zarzut naruszenia art. 56 § 1 kr. i op. Wbrew twierdzeniu skarżącego, Sąd Apelacyjny nie odmówił rozkładowi pożycia małżeńskiego stron cech zupełności i trwałości, a jedynie, nieco niezręcznie stylistycznie, wyraził pogląd co do znaczenia upływu czasu w sprawach o rozwód. Bezzasadność kasacji w tym zakresie nie wpływa jednak na ocenę zaskarżonego wyroku jako podlegającego uchyleniu.


Wyrok Sądu Najwyższego z 27 czerwca 2002 r.
(IV CKN 1192/00, LEX nr 56052)


Brak skuteczności odmowy zgody na rozwód małżonka niewinnego nie jest związany z istnieniem szczególnych (w tym rozumieniu wyjątkowych) okoliczności, lecz, zgodnie z brzmieniem art. 56 § 3 kro, takich okoliczności, które w myśl powyższych wskazań wykładni czynią ją sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.

Przewodniczący: SSN Marek Sychowicz.
Sędziowie SN: Mirosław Bączyk, Iwona Koper (sprawozdawca).

Sąd Okręgowy w B. wyrokiem z dnia 26 października 1999 r. rozwiązał przez rozwód małżeństwo stron z wyłącznej winy powoda, przyjmując za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia faktyczne:
Wojciech K. i Anna K. zawarli małżeństwo dnia 1 kwietnia 1972 r. Ze związku tego urodziły się dwie dorosłe obecnie córki. Małżeństwo stron od początku nie układało się pomyślnie. Powód w krótkim czasie przestał darzyć pozwaną uczuciem, zdradzał żonę, która nie spełniała jego oczekiwań pod względem więzi fizycznej. Pozwana wybaczała powodowi zdrady, nadal jest skłonna kontynuować pożycie z nim, deklaruje uczucie do męża. Pozwana nie pracowała zarobkowo, obowiązek utrzymania rodziny spoczywał w całości na powodzie. Strony wybudowały dom, w którym wspólnie zamieszkują. W 1992 r. powód opuścił żonę i dzieci, związał się na okres pięciu lat z inną kobietą. Obecnie pozostaje w kolejnym związku konkubenckim, który pragnie zalegalizować. Jest ojcem trzyletniego dziecka pozamałżeńskiego. Strony pozostają w separacji od siedmiu lat, nie utrzymują więzi gospodarczej i fizycznej. Pozostają w konflikcie, mają różne poglądy na funkcjonowanie małżeństwa. Niechęć powoda do pozwanej świadczy o braku więzi duchowej stron i powoduje niemożność powrotu małżonków do wspólnego pożycia.
Na tej podstawie przyjął Sąd Okręgowy, że zaistniały między stronami rozkład pożycia małżeńskiego zawinił powód, który dopuścił się zdrady małżeńskiej i opuścił rodzinę. Odmowa zgody pozwanej na rozwód jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, gdy mimo deklaracji uczuciowych, kieruje się ona chęcią uniemożliwienia powodowi zalegalizowania obecnego harmonijnego związku. Za taką oceną przemawia także długotrwały okres separacji i brak w tym czasie jakichkolwiek przejawów faktycznej więzi między małżonkami. Małżeństwo stron nie spełnia swych funkcji społecznych, a tym samym utrzymywanie jedynie formalnego węzła małżeńskiego jest złem społecznym.
Na skutek apelacji pozwanej Sąd Apelacyjny w G. zaskarżonym wyrokiem zmienił wyrok Sądu Okręgowego i oddalił powództwo. W jego motywach wskazał, że odmowę zgody na rozwód można zakwalifikować jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego jedynie w szczególnych okolicznościach. Domniemanie przemawia za tym, że kto korzysta z prawa odmowy zgody na rozwód, czyni to w sposób zgodny z zasadami współżycia i dopiero występowanie szczególnych okoliczności może to domniemanie wzruszyć. W ocenie Sądu Apelacyjnego okoliczności takie w sprawie nie zachodzą. W szczególności nie ma podstaw do przyjęcia, że brak zgody na rozwód uniemożliwia powodowi zalegalizowanie nowego harmonijnego związku. Powód w ciągu siedmiu lat pozostawał w dwóch nieformalnych związkach, pierwszy trwał pięć lat i urodziło się z niego dziecko. Z obecnego związku nie ma dzieci. Istnieją uzasadnione wątpliwości, czy nowy związek jest istotnie harmonijny i czy powinien być preferowany wobec związku małżeńskiego stron. O orzeczeniu rozwodu na żądanie małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia decyduje przekonanie, że nie obrazi to uczuć moralnych społeczeństwa, podczas gdy postępowanie powoda nie mieści się w powszechnie uznawanych normach współżycia społecznego. Powód opuścił rodzinę, dopuszczał się zdrad małżeńskich, odszedł od żony, pozostawił ją bez środków do życia, wprowadził się do wspólnego domu z konkubiną.
W kasacji opartej na podstawie naruszenia prawa materialnego powód zarzucił naruszenie art. 56 kro przez przyjęcie, że w sprawie brak jest szczególnych okoliczności pozwalających na zakwalifikowanie odmowy zgody na rozwód jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego. W jej wnioskach domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i orzeczenia rozwodu.

Sąd Najżywszy zważył, co następuje:
Uzasadnienie przytoczonej podstawy kasacyjnej precyzuje sformułowany zarzut jako dotyczący naruszenia art. 56 § 3 kro w postaci błędnej jego wykładni, w zakresie przyjętych przez Sąd Apelacyjny przesłanek oceny zgody na rozwód z punktu widzenia zasad współżycia społecznego.
Trafnie podnosi skarżący z powołaniem się na stanowisko wyrażone w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1968 r., III CZP 70/66 (OSNCP 1968, nr 5, poz. 77), że ocena, czy sprzeciwienie się orzeczeniu rozwodu nie stanowi nadużycia prawa, powinna mieć za podstawę, poza przyczynami rozkładu pożycia, także okoliczności odnoszące się do sytuacji i warunków życiowych powstałych w wyniku rozkładu pożycia, zarówno małżonka niewinnego, jak i wnoszącego o rozwiązanie małżeństwa, który rozkład zawinił, w tym związane z istniejącymi związkami pozamałżeńskimi i społeczną celowością ich legalizacji. Dopiero bowiem w ich kontekście będzie możliwe stwierdzenie, czy utrzymywanie jedynie formalnie istniejącego związku małżeńskiego, przy braku szans na reaktywowanie pożycia między małżonkami, nie narusza powszechnie akceptowanych zasad słusznego postępowania, wywodzących się z reguł moralności publicznej i czy nie szkodzi interesom zasługującym z ich punktu widzenia na ochronę.
Zgodnie z dominującym w orzecznictwie kierunkiem wykładni art. 56 § 3 kro, zapoczątkowanym powyższą uchwałą (vide również wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 października 1999 r., III CKN 412/98 i 4 października 2001 r., I CKN 871/00 - nie publikowane), opartym na koncepcji obiektywnej kwalifikacji zachowania się małżonka uprawnionego do odmowy udzielenia zgody na rozwód, decydujące znaczenie dla jego oceny mają przesłanki o charakterze przedmiotowym. Pominięcie odmowy zgody na rozwód z powodu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego może nastąpić wówczas, gdy w danych okolicznościach nie ma podstaw do przyjęcia, że orzeczenie rozwodu może wywołać niepożądane skutki społeczne. U podstaw tego stanowiska leży założenie, że celem rozwodu jest eliminacja szkody, jaką z punktu widzenia społecznego byłoby utrzymywanie formalnych związków małżeńskich, w sytuacji gdy małżeństwo faktycznie nie istnieje i nie ma szans na jego dalsze funkcjonowanie. Szkodliwość utrzymywania się takiego stanu rzeczy wiąże się miedzy innymi z dalszym antagonizowaniem pozostających w konflikcie małżonków i ich bliskich (także ich dorosłych dzieci), będącym źródłem i zachowań uznawanych za niepożądane w ujęciu powszechnie akceptowanych regułach postępowania. Z tego punktu widzenia interes społeczny przemawiać może za rozwiązaniem małżeństwa, gdy usuwa to źródło konfliktu i prowadzi do społecznie aprobowanej zmiany postaw małżonków, w następstwie zmiany ich sytuacji życiowej i osobistej.
Brak skuteczności odmowy zgody na rozwód małżonka niewinnego nie jest więc związany, jak przyjmuje to Sąd Apelacyjny, z istnieniem szczególnych (w tym rozumieniu wyjątkowych) okoliczności, lecz, zgodnie z brzmieniem art. 56 § 3 kro, takich okoliczności, które w myśl powyższych wskazań wykładni czynią ją sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.
Przedstawiony kierunek wykładni oznacza zarazem odejście od prezentowanej we wcześniejszym orzecznictwie tendencji, skupiającej uwagę sądu przede wszystkim na zagadnieniach etycznych (vide wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 sierpnia 1965 r., III CR 147/65, OSPiKA 1966, nr 4, poz. 93 oraz z dnia 7 grudnia 1965 r., III CR 278/65, OSNCP 1966, nr 7-8, p. 130), przejawiającej się w motywach zaskarżonego wyroku, wysuwaną na plan pierwszy oceną postawy moralnej powoda.
W tym stanie rzeczy, gdy podstawa kasacji okazała się usprawiedliwiona, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu dokonanej w niniejszym wyroku wykładni przepisu art. 56 § 3 kro (art. 39313 § 1 k.p.c.).


Wyrok Sądu Najwyższego z 28 lutego 2002 r.
(III CKN 545/00, LEX nr 55136)


Gdy wzgląd na poczucie krzywdy małżonka niewinnego i jego sytuację życiową nakazuje dokonywać w kategoriach moralnych ocen negatywnych, to w równym stopniu należy, przy rozważaniu odmowy wyrażenia zgody na rozwód, uwzględnić powstałą sytuację z punktu widzenia szkody społecznej, jaką wywołuje utrzymywanie związków małżeńskich formalnych niemających szans na faktyczne funkcjonowanie przy jednoczesnym istnieniu związków pozamałżeńskich zasługujących na legalizację.

Przewodniczący: SSN Antoni Górski.
Sędziowie SN: Tadeusz Domińczyk, Maria Grzelka (sprawozdawca).

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny w K. zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego w K., mocą którego orzeczony został rozwód małżeństwa stron, i oddalił powództwo. Sąd Apelacyjny uznał, że powód ponosi wyłączną winę za rozkład pożycia małżeńskiego, a odmowa pozwanej wyrażenia zgody na rozwód nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, wobec czego żądanie rozwodu jest nieuzasadnione w świetle art. 56 § 3 i 57 § 1 k.r. i op. W kasacji powód zarzucił naruszenie prawa materialnego - przepisu art. 56 § 3 k.r. i op., przez przyjęcie, że ponosi on winę za rozkład pożycia małżeńskiego oraz że brak zgody pozwanej nie jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Skarżący podniósł, że strony nie mieszkają razem od 1983 roku ani nie utrzymują żadnych kontaktów, a pozwana nie wyrażając zgody na rozwód kieruje się złośliwością. Powód wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i rozwiązanie związku małżeńskiego stron przez rozwód z winy ich obojga.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Przepis art. 56 § 3 k.r. i op. nie dotyczy kwestii winy za rozkład pożycia małżeńskiego, wobec czego przepis ten nie mógł uzasadniać w rozpoznawanej sprawie zarzutu błędnego przyjęcia wyłącznej winy powoda. Z tego względu, jak również wobec braku jakiegokolwiek uzasadnienia powyższego zarzutu, kasacja w tym zakresie nie podlegała uwzględnieniu. Zresztą, wydaje się, że mimo kwestionowania w petitum skargi kasacyjnej stanowiska Sądu Apelacyjnego odnośnie do braku współwiny pozwanej powód w istocie nie podważał tego stanowiska, czemu dał wyraz na str. 3 uzasadnienia kasacji stwierdzając, że w rozpoznawanej sprawie najistotniejsza jest ocena postawy pozwanej.
W tej kwestii kasacja zasadnie zarzuca, że przyjęcie w zaskarżonym wyroku, iż odmowa pozwanej wyrażenia zgody na rozwód nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, narusza art. 56 § 3 k. r. i op. Dokonana przez Sąd Apelacyjny wykładnia tego przepisu w rozważanym zakresie kładzie nacisk na zasady moralne usprawiedliwiające odmowę zgody na rozwód z punktu widzenia poczucia krzywdy strony niewinnej i w aspekcie naganności zachowania się strony winnej. Nie sprzeciwiając się co do zasady takiemu podmiotowemu ujmowaniu przesłanki braku zgody współmałżonka na rozwód, gdy żąda go małżonek wyłącznie winny, Sąd Najwyższy jednak zauważa, że przy całej złożoności problemu nie sposób nie dostrzegać potrzeby obiektywnej kwalifikacji zachowania się małżonka uprawnionego, tj. z punktu widzenia doniosłości społecznych skutków tego zachowania się. Jest to usprawiedliwione zwłaszcza w takich sytuacjach, gdy w okresie wieloletniej separacji małżonków doszło do nawiązania przez małżonka winnego trwałej znajomości rokującej na nowy związek małżeński, a w tym - opiekę w chorobie ze strony osoby trzeciej przy jednoczesnym wygaśnięciu już u małżonka niewinnego negatywnych odczuć związanych z porzuceniem przez współmałżonka i zorganizowaniu sobie życia samodzielnie. Odmowa wyrażenia zgody na rozwód w takiej sytuacji w istocie wyraża jedynie niechęć dla zalegalizowania związku faktycznie funkcjonującego bez jednoczesnego legitymowania się racjonalnymi względami z uwagi na własny interes, co nie powinno spotykać się z aprobatą. W każdym jednak razie, gdy wzgląd na poczucie krzywdy małżonka niewinnego i jego sytuację życiową nakazuje dokonywać w kategoriach moralnych ocen negatywnych, to w równym stopniu należy, przy rozważaniu odmowy wyrażenia zgody na rozwód, uwzględnić powstałą sytuację z punktu widzenia szkody społecznej, jaką wywołuje utrzymywanie związków małżeńskich formalnych nie mających szans na faktyczne funkcjonowanie przy jednoczesnym istnieniu związków pozamałżeńskich zasługujących na legalizację.
W rozpoznawanej sprawie Sąd Apelacyjny nie rozważył, że strony pozostają w rozłączeniu od około 20 lat, w trakcie których powód urządził sobie życie z inną kobietą i nic nie wskazuje na to, żeby mógł wrócić do żony, zaś pozwana swoje nadzieje na powrót męża opiera jedynie na stwierdzeniu "ludzie mówią, że mu przejdzie". Pominął też Sąd Apelacyjny, że pozwana nie zgłasza żadnych potrzeb natury osobistej czy bytowej, których zaspokojenie uzależnione by było od pozostawania w związku małżeńskim z powodem.
Z powyższych względów Sąd najwyższy, działając na podstawie art. 39313 § 1 k.p.c., uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu w K. do ponownego rozpoznania.


Wyrok Sądu Najwyższego z 26 lutego 2002 r.
(I CKN 305/01, LEX nr 53924)


  1. Domniemywa się, iż korzystający ze swego prawa czyni to w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego. Odmowa zgody na rozwód małżonka niewinnego jest jego prawem, a zatem domniemywa się, że korzystając z niego, czyni to w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego. Dopiero istnienie szczególnych okoliczności może domniemanie to obalić.
  2. Sama długotrwałość rozłączenia małżonków nie może być uznana za taką okoliczność, która w świetle art. 56 § 3 k.r.o. uzasadniałaby uznanie odmowy zgody na rozwód małżonka niewinnego za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, a nadto długotrwałość rozłączenia nie stwarza także domniemania, że małżonek niewinny, odmawiając zgody na rozwód, kieruje się chęcią szykany w stosunku do małżonka winnego.

53924
Dz.U.64.16.93: art.5
Dz.U.64.9.59: art.56
Przewodniczący: SSN Gerard Bieniek.
Sędziowie SN: Stanisław Dąbrowski, Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca).
Protokolant: Anna Matura.

Wyrokiem z dnia 16 grudnia 1998 r. Sąd Okręgowy w Warszawie rozwiązał przez rozwód z winy męża związek małżeński stron ustalając, że małżeństwo to zostało zawarte w dniu 8 lutego 1969 r., strony mają pełnoletnie dzieci i do 1992 r. ich pożycie układało się dobrze. W czerwcu 1994 r. powód wyprowadził się z domu i zamieszkał z inną kobietą i od tej pory strony nie podjęły pożycia. W lutym 1995 r. powód wystąpił z powództwem o rozwód, które zostało oddalone wyrokiem Sądu Wojewódzkiego z dnia 13 sierpnia 1996 r. Apelacja powoda od tego wyroku została oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 8 kwietnia 1997 r. Przyczyną oddalenia powództwa był brak zgody pozwanej na rozwód przy ustaleniu, że wyłącznie winnym rozkładu pożycia jest powód, a odmowa zgody na rozwód nie narusza zasad współżycia społecznego.
Rozpoznając po raz drugi roszczenie powoda oraz stanowisko pozwanej, która wnosiła o oddalenie powództwa, Sąd Okręgowy uznał, że między stronami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia zawiniony wyłącznie przez powoda, który zerwał pożycie małżeńskie wiążąc się z inną kobietą. Uzasadnia to orzeczenie rozwodu z jego winy. Odmowę pozwanej zgody na rozwód Sąd uznał za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Sąd Okręgowy stwierdził, że strony pozostają w faktycznej separacji ponad pięć lat, od tego czasu powód związany jest z tą samą kobietą, pozwana w tym okresie nie wysunęła żadnej propozycji ratowania małżeństwa, oczekując jedynie od męża zmiany postępowania. Z opinii biegłego wynika, że stan ten zaakceptowała, natomiast kolejne sprawy rozwodowe wpływają niekorzystnie na jej stan zdrowia, w czasie ich trwania zmuszona była korzystać z pomocy psychiatry, co spowodowało także obniżenie jej sprawności zawodowej. W tej sytuacji Sąd Okręgowy uznał, że choć podłożem odmowy zgody na rozwód jest poczucie krzywdy pozwanej, to brak względów natury społeczno-wychowawczej przemawiających za utrzymaniem tego związku sprawia, że odmowę tę należy uznać za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Apelację pozwanej opartą na zarzucie naruszenia art. 56 § 3 k.p.c. Sąd Apelacyjny oddalił zaskarżonym wyrokiem z dnia 22 listopada 2000 r.
Sąd drugiej instancji oparł swoje rozstrzygnięcie na ustaleniach faktycznych Sądu Okręgowego i podzielił także jego ocenę prawną wskazując dodatkowo, że decydującym czynnikiem, który uzasadnia ocenę odmowy zgody pozwanej na rozwód jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego, jest znaczny upływ czasu od rozkładu pożycia stron do chwili orzekania i funkcjonowanie przez cały ten okres nowego nieformalnego związku powoda z tą samą kobietą. To uzasadnia zdaniem Sądu Apelacyjnego stwierdzenie, że małżeństwo stron jest związkiem martwym, zaś pozwana ze stanem tym pogodziła się i ma świadomość, że powrót męża jest w istocie nierealny. Jej brak zgody na rozwód nie może być w tej sytuacji tłumaczony inaczej, jak brak zgody na zalegalizowanie nowego związku męża, co w ocenie Sądu Apelacyjnego pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Stan zdrowia pozwanej nie zmienia, zdaniem Sądu odwoławczego tej oceny, bowiem z poczynionych ustaleń nie wynika, by oddalenie powództwa mogło wpłynąć korzystnie na ten stan przy świadomości, że powód wkrótce ponownie wystąpiłby z powództwem o rozwód.
W kasacji od powyższego wyroku opartej na obu podstawach kasacyjnych wskazanych w art. 3931 k.p.c. pozwana zarzuciła naruszenie prawa materialnego - art. 56 § 2 i 3 k.p.c. - przez wadliwą wykładnię i niewłaściwe zastosowanie oraz naruszenie przepisów postępowania - art. 328 § 2 k.p.c. - które miało wpływ na wynik sprawy. W oparciu o te zarzuty wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu pierwszej instancji i oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu w obu przypadkach wniosku o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Oparcie kasacji na obu podstawach kasacyjnych wskazanych w art. 3931 k.p.c. powoduje konieczność oceny w pierwszej kolejności zarzutów odnoszących się do naruszenia przepisów postępowania, bowiem ocena poprawności zastosowania prawa materialnego jest możliwa jedynie w odniesieniu do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego i prawidłowo wywiedzionego uzasadnienia rozstrzygnięcia.
Kasacyjny zarzut naruszenia przepisów postępowania ogranicza się do zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Wprawdzie w uzasadnieniu kasacji znalazły się także zarzuty odnoszące się do oceny materiału dowodowego i ustaleń faktycznych, jednak bez wskazania naruszonych norm prawnych, co sprawia, że nie poddają się one ocenie kasacyjnej i jako takie muszą być uznane za nieskuteczne. Nie jest także skuteczny zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. uzasadniony nieprzytoczeniem przez Sąd Apelacyjny podstawy prawnej rozstrzygnięcia i brakiem odniesienia się przez ten Sąd do wadliwie wskazanej podstawy prawnej przez Sąd Okręgowy. Przede wszystkim należy stwierdzić, że Sąd Apelacyjny podał podstawę prawną swojego rozstrzygnięcia - art. 385 k.p.c. - i jest to podstawa prawidłowa, bowiem ten właśnie przepis stanowi podstawę prawną oddalenia apelacji przez Sąd drugiej instancji, a takie orzeczenie wydał w sprawie Sąd Apelacyjny. Rację ma natomiast skarżący, gdy stwierdza, iż Sąd ten nie odniósł się do zarzutu apelacyjnego dotyczącego wadliwej podstawy prawnej wskazanej przez Sąd pierwszej instancji. To uchybienie jednak nie uzasadnia zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., a żaden inny przepis nie został przez skarżącą wskazany. Poza tym podkreślić trzeba, że zgodnie z art. 3931 pkt 2 k.p.c. skuteczność kasacyjnego zarzutu naruszenia przepisów postępowania zależy od wykazania przez skarżącego, iż uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarżąca tego nie wykazała, poprzestając na stwierdzeniu, iż uchybienie to "właściwie" nie pozwala na kontrolę zasadności rozstrzygnięcia, choć niewątpliwe jest, że Sąd Apelacyjny podzielając stanowisko Sądu pierwszej instancji o sprzeczności z zasadami współżycia społecznego odmowy zgody pozwanej na rozwód, uznał orzeczenie rozwodu za uzasadnione. I choć istotnie nie powołał przepisów art. 56 § 1 i 3 k.r.o., to jednak jego stanowisko poddaje się kontroli kasacyjnej, a zatem ewentualne naruszenie przepisów postępowania nie miało wpływu na rozstrzygnięcie sprawy.
Nie jest także zasadny, wywiedziony w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej, zarzut naruszenia art. 56 § 2 k.r.o. Przepis ten bowiem nie został w ogóle zastosowany w sprawie, której stan faktyczny wyczerpuje normę art. 56 § 3 k.r.o. i tylko w tym aspekcie został przez Sądy obu instancji oceniony. W sytuacji braku zgody na rozwód małżonka niewinnego, ocena, czy rozwód jest dopuszczalny, czy nie, dokonywana jest w oparciu o przesłanki art. 56 § 3, a nie § 2 k.r.o., który ma zastosowanie do innych stanów faktycznych.
Zasadny natomiast jest zarzut naruszenia art. 56 § 3 k.r.o. przez jego błędną wykładnię.
Przede wszystkim należy wskazać, iż zgodnie z powszechnie przyjmowaną wykładnią wskazanego przepisu (korespondującą z wykładnią art. 5 k.c., co do przesłanki zgodności z zasadami współżycia społecznego korzystania z prawa) - domniemywa się, iż korzystający ze swego prawa czyni to w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego. Odmowa zgody na rozwód małżonka niewinnego jest jego prawem, a zatem domniemywa się, że korzystając z niego, czyni to w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego. Dopiero istnienie szczególnych okoliczności może domniemanie to obalić (porównaj wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7.XII.1965 r. III CR 278/65, OSNC 1966/ 7-8/130, wytyczne Sądu Najwyższego z 18.III.1968 r. III CZP 70/66 OSNC 1968/5/77, wyrok Sądu Najwyższego z 26.X.2000 r. II CKN 956/99 M. Prawn. 2001/6/352). Okoliczności te muszą być skonkretyzowane i wykazane przez stronę przeciwną, a naruszone przez małżonka niewinnego zasady współżycia społecznego muszą zostać wyraźnie określone w sposób umożliwiający stwierdzenie, jakie reguły etycznego i uczciwego postępowania naruszył małżonek niewinny odmawiając zgody na rozwód (porównaj wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 1998 r. I C 539/97 nie publ.). Wskazać przy tym należy, że utrwalony jest także w orzecznictwie Sądu Najwyższego kierunek wykładni art. 56 § 3 k.r.o., zgodnie z którym sama długotrwałość rozłączenia małżonków nie może być uznana za taką okoliczność, która w świetle art. 56 § 3 k.r.o. uzasadniałaby uznanie odmowy zgody na rozwód małżonka niewinnego za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, a nadto długotrwałość rozłączenia nie stwarza także domniemania, że małżonek niewinny, odmawiając zgody na rozwód, kieruje się chęcią szykany w stosunku do małżonka winnego (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 18.VIII.1965 r. III CR. 147/65, OSPiKA 1966/4/93). Długotrwałość rozłączenia małżonków powinna być zatem czynnikiem branym pod uwagę przy ocenie braku zgody małżonka niewinnego na rozwód, ale nie jako czynnik decydujący. Z reguły też odmowa zgody na rozwód małżonka niewinnego wywołana poczuciem rzeczywistej krzywdy, nie może być uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego (por. wskazany wyżej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13.III.1998 r. I CKN 539/97 nie publ.).
Stwierdzić zatem trzeba, że w świetle powyższej wykładni art. 56 § 3 k.r.o., stanowisko Sądu Apelacyjnego uzasadniającego ocenę braku zgody pozwanej na rozwód za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego długotrwałością rozłąki małżonków, nie jest wystarczająco przekonujące. Także ocena, iż za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego musi być uznany motyw odmowy zgody, jeśli jest nim chęć uniemożliwienia zalegalizowania nieformalnego związku współmałżonka, nie odpowiada powyższym regułom wykładni art. 56 § 3 k.r.o. W sytuacji istnienia nieformalnego związku małżonka winnego, odmowa zgody na rozwód małżonka niewinnego z reguły u podłoża ma cel, jakim jest dążenie do uniemożliwienia zalegalizowania nieformalnego związku współmałżonka. Cel ten nie jest sam w sobie sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, jeśli wynika z pragnienia utrzymania związku małżeńskiego, powodowanego względami zgodnymi z normami moralnymi, etycznymi i społecznymi. Ocena, że w konkretnych okolicznościach cel taki jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego musi wskazywać konkretną normę moralną, etyczną czy społeczną, którą narusza. Nie jest przy tym obojętne, czy istnieją względy społeczne uzasadniające celowość zalegalizowania nieformalnego związku współmałżonka, czy też względów takich brak. Jedynie szczególne i skonkretyzowane okoliczności uzasadniające celowość zalegalizowania nieformalnego związku mogą uzasadniać ocenę, że brak zgody małżonka niewinnego na rozwód jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Wniosek taki musi jednak poprzedzać wszechstronna analiza sytuacji życiowej obojga małżonków i ocena, czy w konkretnych okolicznościach sprawy ochronie winno podlegać prawo małżonka niewinnego do utrzymania istniejącego związku małżeńskiego, czy też prawo do rozwodu małżonka winnego i zalegalizowania nieformalnego związku, w którym pozostaje. Dobra te nie są równoprawne w świetle zasad art. 56 § 3 k.r.o. i jedynie wykazanie istnienia wyjątkowych okoliczności uzasadnia pominięcie braku zgody na rozwód małżonka niewinnego ze względu na jej sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Bez wątpienia nie można przy tym nie ocenić charakteru obu związków, jednak nie wystarczy stwierdzenie, że nowy związek pozostaje trwały, a związek małżeński jest "martwy" (bez bliższego uzasadnienia) i to uzasadnia ocenę, iż chęć utrzymania go przez pozwaną nie zasługuje na aprobatę. Utrzymanie takich związków przewiduje także ustawodawca w instytucji separacji, co nie może pozostawać bez wpływu na ocenę stanowiska pozwanej w tym względzie. Jedynie wykazanie, że odmawia zgody na rozwód powodowana względami naruszającymi reguły etycznego i uczciwego postępowania, może uzasadniać pominięcie braku jej zgody i rozwiązanie "martwego" związku. To czy związek małżeński jest "martwy" stanowi tylko jedną z wielu i nie najważniejszą okoliczność, podlegającą ocenie w ramach art. 56 § 3 k.p.c.
Trudno także podzielić stanowisko Sądów obu instancji, które, jak można wnioskować z uzasadnienia, orzekły rozwód powodując się także dobrem pozwanej, aby zaoszczędzić jej uczestnictwa w kolejnych sprawach rozwodowych, które źle wpływają na jej stan zdrowia. Ten motyw bez wątpienia nie może uzasadniać orzeczenia rozwodu wbrew woli pozwanej, skoro w grę nie wchodzi dobro małoletnich dzieci stron i pozwana ma prawo sama ocenić, czy oponowanie przeciwko rozwodowi jest zgodne z jej dobrem, czy nie.
Z tych wszystkich względów należało uznać za usprawiedliwiony kasacyjny zarzut naruszenia art. 56 § 3 k.r.o., co prowadzi do uchylenia zaskarżonego wyroku w oparciu o art. 39313 k.p.c. i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art. 39319 k.p.c.). Brak wskazanych wyżej koniecznych ustaleń co do okoliczności istotnych dla oceny odmowy zgody pozwanej na rozwód z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, nie pozwala bowiem na wydanie wyroku reformatoryjnego.

Wyrok Sądu Najwyższego z 4 października 2001 r.
(I CKN 871/00, LEX nr 52659)

  1. Jedyną płaszczyzną dla ingerencji sądu kasacyjnego w sferę faktów jest dopuszczalna w ramach drugiej ustawowej podstawy kasacji kontrola zgodności z przepisami czynności procesowych w postępowaniu przed sądem drugiej instancji, pod kątem wskazanych w kasacji uchybień, które mogły mieć istotny wpływ na treść ustaleń faktycznych, a poprzez to na wynik sprawy.
  2. Stwierdzenie w wyroku rozwodowym winy małżonka w powstaniu rozkładu nie jest konsekwencją określonej oceny dowodów, lecz stanowi wniosek prawny z dokonanych ustaleń, wyrażający zarazem negatywną ocenę jego postępowania, które do tego rozkładu doprowadziło.
  3. Ocena, czy sprzeciwienie się orzeczeniu rozwodu nie stanowi nadużycia prawa do udzielenia zgody na rozwód, powinna mieć za podstawę, poza przyczynami rozkładu pożycia, także okoliczności odnoszące się do sytuacji i warunków życiowych powstałych w wyniku rozkładu pożycia, zarówno małżonka niewinnego, jak i wnoszącego o rozwiązanie małżeństwa, który rozkład zawinił. Dopiero bowiem w ich kontekście możliwe będzie stwierdzenie, czy utrzymywanie jedynie formalnie istniejącego związku małżeńskiego, przy braku szans na reaktywowanie pożycia między małżonkami, nie narusza powszechnie akceptowanych zasad słusznego postępowania, wywodzących się z reguł moralności publicznej, i czy nie szkodzi interesom zasługującym z ich punktu widzenia na ochronę.

52659
Dz.U.64.43.296: art.398(3)
Dz.U.64.16.93: art.5
Dz.U.64.9.59: art.56
Przewodniczący: SSN Zbigniew Struś.
Sędziowie: SN Iwona Koper (sprawozdawca), SA Krystyna Bilewicz.
Protokolant: Ewa Krentzel.

Powód Marek K. domagał się rozwiązania przez rozwód małżeństwa zawartego z pozwaną Karoliną K. w dniu 15 sierpnia 1964 r., z winy obojga stron. W uzasadnieniu żądania twierdził, że na skutek narastających od wielu lat między małżonkami konfliktów, powodowanych stałym negowaniem przez pozwaną pozycji, zdania i wartości powoda nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. Małżeństwo stron faktycznie nie istnieje od początku lat dziewięćdziesiątych, strony nie mieszkają razem, ustały między nimi wszelkie więzi. Powód przyznał fakt pozostawania od 1991 r. w trwałym nieformalnym związku z inną kobietą.
Pozwana nie wyraziła zgody na rozwód, podniosła, że wyłączną winę za istniejący rozkład pożycia ponosi powód, zaś wnosząc o oddalenie powództwa wyraziła przekonanie, że nadal istnieje szansa powrotu męża do niej.
Sąd Wojewódzki w Warszawie wyrokiem z dnia 25 listopada 1998 r. oddalił powództwo przyjmując za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia faktyczne: Z zawartego przez strony małżeństwa urodziło się dwoje dorosłych już dzieci. Małżeństwo funkcjonowało dobrze, chociaż nie bezkonfliktowo, a to za przyczyną nadużywania alkoholu przez powoda. W latach 1976 do 1989 strony przebywały poza granicami kraju w związku ze służbą dyplomatyczną powoda na placówkach w K. i S. Po powrocie do kraju małżonkowie wspólnie zakupili mieszkanie z przeznaczeniem go w przyszłości dla córki. W 1990 r. powód poznał w L. Bożenę M., z którą w 1991 roku nawiązał bliższe kontakty i znajomość tę kontynuował w czasie pobytu służbowego w L. w latach 1992 do 1996 r. W 1995 r. ustała więź fizyczna między małżonkami. Od 1996 r. powód zamieszkuje w Polsce z Bożeną M. pozostając z nią w związku konkubenckim.
Przedstawiony stan rzeczy doprowadził Sądu Wojewódzki do wniosku, że za przyczyną powoda, który opuścił małżonkę dla innej kobiety i z jego wyłącznej winy pożycie małżeńskie stron uległo zupełnemu i trwałemu rozkładowi. Podnoszone w procesie zarzuty powoda nakierowane na wykazanie współwiny pozwanej - w ocenie Sądu - nie zyskały potwierdzenia w przeprowadzonych dowodach.
Długoletnie pozostawanie przez strony w małżeństwie uzasadnia uznanie, iż odmowa zgody na rozwód ze strony pozwanej nie jest sprzeczna z zasadami współżycia, orzeczenie rozwodu jest więc z uwagi na przepis art. 56 § 3 kro niedopuszczalne. Rozpoznając sprawę na skutek apelacji powoda od powyższego wyroku Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał ją za niezasadną, a w konsekwencji zaskarżonym obecnie wyrokiem orzekł o jej oddaleniu. Podzielając ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji zaakceptował także ich ocenę prawną, w szczególności co do braku winy pozwanej w rozkładzie pożycia oraz niesprzeczności odmowy jej zgody na rozwód z zasadami współżycia społecznego.
Wyrok ten powód zaskarżył kasacją, w której z powołaniem się na podstawę z art. 3931 pkt 1 k.p.c. zarzucił obu sądom orzekającym w sprawie naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 56 § 3 kro polegającą na błędnym uznaniu, że wyłącznie winnym rozkładu pożycia między małżonkami jest powód oraz na błędnym przyjęciu, że brak zgody pozwanej nie był sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Wskazując na powyższe wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenia rozwodu stron z winy obopólnej lub z wyłącznej winy powoda oraz zasądzenia od pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W uzasadnieniu sformułowanego zarzutu naruszenia prawa materialnego podejmuje skarżący w pierwszej kolejności krytykę ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia przez sąd pierwszej instancji i zaaprobowanych przez sąd apelacyjny. Błędy w podstawie faktycznej wyroku wywodzi przy tym z odmiennej w stosunku do przyjętej przez sądy orzekające oceny dowodów, mających w przekonaniu skarżącego potwierdzać współwinę pozwanej w rozkładzie pożycia małżeńskiego. W nich zaś upatruje przyczyny wadliwości rozstrzygnięcia w przedmiocie winy. Zarzuty te odnoszące się do rozstrzygnięcia w przedmiocie winy nie odpowiadają przytoczonej podstawie kasacji zarówno w zakresie wskazanego w niej przepisu art. 56 § 3 kro, przy braku właściwego tu art. 57 kro, jak i materii nią objętej, która dotyczy sfery prawnej, nie zaś faktycznej zaskarżonego orzeczenia, co w związku z treścią art. 39311 k.p.c. w brzmieniu sprzed zmiany ustawą z dnia 24 maja 2000 r. o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego... (Dz. U. Nr 118, poz. 554) w zw. z art. 5 ust. 2 powołanej ustawy, pozostawia je poza kognicją Sądu Najwyższego. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, jakie ukształtowało się na tle ustawy z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego... (Dz. U. Nr 43, poz. 189) nie może już budzić wątpliwości wielokrotnie w nim wypowiedziana zasada związania Sądu Najwyższego w postępowaniu kasacyjnym stanem faktycznym ustalonym w zaskarżonym orzeczeniu. Jedyną płaszczyzną dla ingerencji sądu kasacyjnego w sferę faktów jest dopuszczalna w ramach drugiej ustawowej podstawy kasacji kontrola zgodności z przepisami czynności procesowych w postępowaniu przed sądem drugiej instancji, pod kątem wskazanych w kasacji uchybień, które mogły mieć istotny wpływ na treść ustaleń faktycznych, a poprzez to na wynik sprawy.
Na marginesie więc jedynie pozostaje zauważyć, że stwierdzenie w wyroku rozwodowym winy małżonka w powstaniu rozkładu nie jest konsekwencją określonej oceny dowodów, lecz stanowi wniosek prawny z dokonanych ustaleń, wyrażający zarazem negatywną ocenę jego postępowania, które do tego rozkładu doprowadziło.
Niewątpliwie trafnie podnosi skarżący z powołaniem się na stanowisko wyrażone w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1968 r., III CZP 70/66 (OSNCP 1968, nr 5, poz. 77), iż ocena w świetle art. 56 § 3 kro odmowy zgody na rozwód z punktu widzenia zasad współżycia społecznego stanowi stosowanie prawa materialnego, co jednakże z uwagi na wskazaną w kasacji postać jego naruszenia kwestię tę sytuuje poza tą podstawą, a co za tym idzie poza zakresem kontroli kasacyjnej.
Do wykładni przepisu art. 56 § 3 kro należą natomiast przesłanki tej oceny. Zgodnie z dominującym w orzecznictwie kierunkiem wykładni art. 56 § 3 kro, opartym na koncepcji obiektywnej kwalifikacji zachowania się małżonka uprawnionego do odmowy udzielenia zgody na rozwód (vide uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1968 r., wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 1967 r., III CR 54/67, OSPiKA 1968, nr 3, poz. 57 oraz z dnia 27 października 1999 r., III CKN 412/98, nie publikowany), pominięcie odmowy zgody na rozwód, jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego może nastąpić wówczas, gdy w danych okolicznościach nie ma podstaw do przyjęcia, że orzeczenie rozwodu może wywoływać niepożądane skutki społeczne. Ocena, czy sprzeciwienie się orzeczeniu rozwodu nie stanowi nadużycia prawa do udzielenia zgody na rozwód, powinna mieć za podstawę, poza przyczynami rozkładu pożycia, także okoliczności odnoszące się do sytuacji i warunków życiowych powstałych w wyniku rozkładu pożycia, zarówno małżonka niewinnego, jak i wnoszącego o rozwiązanie małżeństwa, który rozkład zawinił. Dopiero bowiem w ich kontekście możliwe będzie stwierdzenie, czy utrzymywanie jedynie formalnie istniejącego związku małżeńskiego, przy braku szans na reaktywowanie pożycia między małżonkami, nie narusza powszechnie akceptowanych zasad słusznego postępowania, wywodzących się z reguł moralności publicznej, i czy nie szkodzi interesom zasługującym z ich punktu widzenia na ochronę.
W świetle powyższego skuteczności odmowy przez pozwaną zgody na rozwód nie może podważyć, podniesiony w uzasadnieniu zarzutu kasacji fakt pozostawania powoda w kilkuletnim związku z inną kobietą, ani przekonanie skarżącego o nieodwracalności rozkładu pożycia małżeńskiego stron.
Pozbawiona w tym stanie rzeczy usprawiedliwionych podstaw kasacja podlega oddaleniu stosownie do art. 39312 k.p.c.


Wyrok Sądu Najwyższego z 26 października 2000 r.
(II CKN 956/99, M.Prawn. 2001/6/352)


Odmowa wyrażenia zgody na rozwód przez małżonka niewinnego rozkładu pożycia (art. 56 § 3 zdanie ostatnie KRO) korzysta z domniemania zgodności z zasadami współżycia społecznego; domniemanie to może być obalone przez udowodnienie konkretnych okoliczności świadczących o tym, że jest inaczej.

Sąd Okręgowy rozwiązał przez rozwód z winy męża małżeństwo Andrzeja P. i Janiny P., orzekł o sposobie korzystania przez rozwiedzionych małżonków ze wspólnego mieszkania oraz o kosztach procesu i kosztach sądowych, przytaczając następujące podstawy rozstrzygnięcia:
Strony nie mają potomstwa z małżeństwa, choć chciały je mieć. W dążeniu do osiągnięcia tego celu pozwana - za aprobatą powoda - czyniła szereg starań. Powód nie wyrażał zgody na przysposobienie dziecka. Po zawarciu małżeństwa strony przez dwa lata mieszkały u rodziców pozwanej i w tym czasie budowały dom jednorodzinny. Na początku lat dziewięćdziesiątych powód wyjechał na trzy miesiące do Austrii, a od połowy lat dziewięćdziesiątych przebywa tam na stałe i pracuje nielegalnie. Do kraju przyjeżdżał co 2-3 miesiące na kilka dni. Powód w 1997 r. poznał w Austrii Mariolę M. i nawiązał z nią pożycie fizyczne, z którego w listopadzie 1997 r. urodziła się córka Julia. Od tego czasu powód mieszka u Marioli M. Przyjeżdżał z nią trzykrotnie do Polski. W czasie jednego z takich pobytów w Polsce powód przyprowadził swoją konkubinę na teren wspólnej małżeńskiej nieruchomości i wówczas doszło do kłótni między obu kobietami. Zdaniem Sądu Okręgowego rozkład pożycia małżeńskiego jest zupełny oraz trwały i został zawiniony wyłącznie przez powoda, który nie dochował wierności małżeńskiej. Odmowa wyrażenia zgody na rozwód przez pozwaną jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, bowiem przy braku potomstwa z małżeństwa - powód z konkubinatu ma dziecko i oczekuje drugiego lecz nie może zalegalizować nowego związku małżeńskiego.
Na skutek apelacji pozwanej Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego i oddalił powództwo oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanej koszty procesu za obie instancje.
Sąd Apelacyjny przyjął, że odmowa przez pozwaną zgody na rozwód nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, w jakiej postawił powód małżeństwo stron. Data urodzenia dziecka z pożycia z konkubiną świadczy o tym, że powód prowadził z nią pożycie fizyczne znacznie wcześniej niż w 1997 r., a nawet "równolegle" z pożyciem z żoną, skoro pożycie fizyczne między stronami ustało dopiero w sierpniu 1997 r. Jeśli już powód nawiązał pożycie z konkubiną, to naganne było przyprowadzenie jej na wspólną nieruchomość stron, czym pozwana czuła się dotknięta ze względu na opinię i zwyczaje oraz środowiskowe oceny panujące w małej miejscowości, w której pozwana mieszkała. Okres odrębnego zamieszkiwania małżonków jest jeszcze tak krótki, że zaakceptowanie wymuszonego przez powoda stanu rzeczy oznaczałoby aprobatę dla określonego sposobu postępowania oraz sposobu "wyjścia" z małżeństwa. Argumentację Sądu Okręgowego, że udzielenie rozwodu jest celowe dla dobra małoletnich dzieci pochodzących z konkubinatu oraz dla zalegalizowania nowego związku, osłabiła okoliczność, iż do urodzenia drugiego dziecka nie doszło.
Oddalenie powództwa - zdaniem Sądu Apelacyjnego - nie oznacza braku możliwości orzeczenia rozwodu w przyszłości, bądź to w zmienionej sytuacji faktycznej, bądź po upływie pewnego czasu, kiedy naturalne emocje, urazy i żale wygasną.
Powód, zarzucając w kasacji naruszenie prawa materialnego przez "błędną wykładnię" art. 56 § 1, 2 i 3 KRO, "przez przyjęcie, że zupełny i trwały rozkład pożycia małżonków nie nastąpił i dobro pozwanej chronione jest zasadami współżycia społecznego, gdy w rzeczywistości ze stanu faktycznego ustalonego przez sądy obu instancji wynika, że podnoszone zasady współżycia społecznego powinny chronić przede wszystkim dobro małoletniego dziecka", wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Twierdzenie skarżącego, że Sąd Apelacyjny ustalił, iż nie nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego, jest niezgodne z uzasadnieniem zaskarżonego wyroku. Sąd ten przyjął bowiem za udowodnione, że taki rozkład istnieje i został zawiniony wyłącznie przez powoda. Odpowiada to przesłankom tzw. pozytywnym rozwodu, wymienionym w art. 56 § 1 KRO oraz czyni zadość wymaganiu art. 57 § 1 KRO.
Stwierdzenie Sądu Apelacyjnego, że powództwo może być uwzględnione "(...) w przyszłości bądź to w zmienionej sytuacji faktycznej, lub po upływie pewnego czasu, kiedy naturalne emocje, urazy i żale wygasną", zostało - trafnie - odniesione nie do trwałości rozkładu pożycia, lecz do oceny odmowy zgody na rozwód w świetle zasad współżycia społecznego. Sąd Apelacyjny, mimo istnienia zupełnego i trwałego rozkładu pożycia, oddalił bowiem powództwo z powołaniem się na art. 56 § 3 KRO, przyjmując, że odmowa przez pozwaną zgody na rozwód nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
Jest w sprawie niesporne, że strony nie mają wspólnych dzieci z małżeństwa. Z lakonicznego uzasadnienia kasacji wynika, że powołując się na naruszenie dobra dziecka, powód odnosi to do swojego pozamałżeńskiego małoletniego dziecka pochodzącego z pożycia z Mariolą M. Wynika z tego, iż art. 56 § 2 KRO - w części stanowiącej, że niedopuszczalne jest orzeczenie rozwodu, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków - w ogóle w sprawie nie miał zastosowania, przeto podstawa kasacji w tym zakresie jest nieusprawiedliwiona, albowiem zarzutu naruszenia przepisu prawa materialnego nieadekwatnego do przedmiotu sporu nie można uznać za zasadny (zob. np. wyroki SN z 20.8.1997 r., I PKN 219/97, OSNAP Nr 10/1998, poz. 304, i z 19.5.1998 r., II UKN 60/98, OSNAP Nr 10/1999, poz. 253, oraz z 6.9.2000 r., II CKN 1093/00, niepubl.). Kwestia dobra małoletniego dziecka powoda, pochodzącego z konkubinatu, może być zaś rozważana w ramach oceny zgodności (bądź niezgodności) z zasadami współżycia społecznego odmowy przez pozwaną zgody na rozwód.
Z powyższego wynika, że kluczowe znaczenie w sprawie ma przeto ocena podstawy kasacji w postaci "błędnej wykładni" art. 56 § 3 KRO. Wymaga to przypomnienia, na czym polega błędna wykładnia prawa materialnego i jaki jest sens zasad współżycia społecznego w aspekcie art. 56 § 3, zd. ostatnie KRO.
Naruszenie prawa materialnego, będące następstwem jego błędnej wykładni (art. 3931 pkt 1 KPC), polega na mylnym zrozumieniu treści zastosowanego przepisu. Ta postać naruszenia obejmuje także ustalenie treści ogólnych pojęć prawnych, do których należą zasady współżycia społecznego (tak trafnie orzekł SN w wyroku z 19.1.1998 r., I CKN 424/97, OSNC Nr 9/1998, poz. 136).
W doktrynie i w orzecznictwie zasady współżycia społecznego - jako klauzulę generalną - rozumie się bądź w sposób "normatywny", bądź "sytuacjonistyczny". Według normatywnego rozumienia, zasady te są normami o uzasadnieniu aksjologicznym, należącymi do obowiązującego prawa. Są to bądź tylko normy moralne, zawierające reguły postępowania między ludźmi, bądź również normy obyczajowe. Takie rozumienie rozważanych zasad wiąże się często z postulatem, aby sąd, rozstrzygając sprawę z odwołaniem się do tych zasad, sformułował konkretną zasadę współżycia, na którą się powołuje. Sytuacjonistyczne rozumienie zasad współżycia społecznego polega na wyznaczaniu granic i podstaw udziału oceny sędziowskiej, odnoszącej się do konkretnego przypadku i uwzględniającej całokształt okoliczności określonego stanu faktycznego. Zgodnie z takim ujęciem, zasady współżycia społecznego mogą stanowić podstawę dokonania korektury w ocenie nietypowego przypadku, nie służą jednak do uogólnień w sytuacjach uznawanych za typowe. Rola zasad współżycia społecznego polega na synchronizowaniu przepisów prawa z nakazami moralności i obyczajów, na uelastycznianiu prawa i zapobieganiu stanom, do których odnosi się znana paremia summum ius - summa iniura (zob. ustęp IV uchwały pełnego składu Izby Cywilnej SN z 18.3.1968 r., III CZP 70/66, dotyczącej stosowania art. 56 i 58 KRO; OSNCP Nr 5/1968, poz. 77).
W doktrynie, dokonując aksjologicznego uzasadnienia norm wchodzących w skład zasad współżycia społecznego - po zmianach społecznych, gospodarczych, politycznych i legislacyjnych, jakie nastąpiły w Polsce po 1989 r. - pomija się wiązanie tych norm z treściami ideologicznymi, a podkreśla się, że - zgodnie z zasadami demokratycznego państwa prawnego i respektowanymi przez nie wolnościami człowieka - odwołują się one do powszechnie uznanych w kulturze naszego społeczeństwa wartości, które są zarazem dziedzictwem i składnikiem kultury europejskiej.
Sąd Najwyższy, w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, podziela powyższe zapatrywanie i podkreśla zarazem, że w kulturze europejskiej ("łacińskiej") przyjęto traktowanie człowieka jako osoby, a więc jako wartości autotelicznej (celu "samego w sobie"), która to osoba nie może być jedynie środkiem do osiągnięcia innego celu niż ona sama, niż jej "dobro", tzn. nie może być traktowana tylko instrumentalnie.
Zasady współżycia społecznego na tle art. 56 KRO należy rozumieć zarówno na sposób "normatywny", jak i "sytuacjonistyczny" w powyższym rozumieniu. Świadczy o tym rozległa judykatura SN (np. ustęp IV powołanej uchwały SN z 18.3.1968 r.).
Odmowa zgody na rozwód przez małżonka niewinnego jest jego prawem i skorzystanie z tego prawa nie może być w zasadzie zakwalifikowane jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Domniemanie przemawia za tym, że ten, kto korzysta ze swego prawa, czyni to w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego. Nie można również kierować się domniemaniem, że odmowa taka płynie z pobudek ubocznych, niepozostających w związku z istotą małżeństwa, albo z pobudek moralnie ujemnych. Dopiero istnienie szczególnych okoliczności może wymienione domniemania obalić i pozwolić na zakwalifikowanie określonego zachowania jako nadużycia prawa, niezasługującego na ochronę z punktu widzenia zasad współżycia społecznego. Należy także mieć na względzie, że zakwalifikowanie określonego zachowania, jako sprzecznego z zasadami współżycia społecznego mieści w sobie elementy ujemnej oceny moralnej.
Gdy chodzi o ocenę odmowy zgody na rozwód ze strony małżonka niewinnego, a więc zasługującego na większą ochronę, to napiętnowanie tej odmowy jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego nie powinno mieć miejsca bez istnienia konkretnych i udowodnionych okoliczności, świadczących o działaniu tego małżonka wyłącznie w zamiarach szykany, pod wpływem uczuć zemsty i nienawiści pod adresem małżonka winnego (zob. wyroki SN z 7.12.1965 r., III CR 278/65, OSNCP Nr 7-8/1966, poz. 130, oraz z 18.7.1965 r., III CR 147/65, OSPiKA Nr 4/1966, poz. 93).
Nawet brak zgody na rozwód motywowany tylko rzeczywistym poczuciem krzywdy strony pozwanej nie daje podstaw do postawienia zarzutu sprzeczności odmowy z zasadami współżycia społecznego, ponieważ małżeństwo opiera się na założeniu trwałości (wyrok SN z 13.3.1998 r., I CKN 539/97, niepubl.). Istnieniu nowego związku faktycznego nie można przypisywać znaczenia przesłanki decydującej o pozytywnym lub negatywnym zastosowaniu art. 56 § 3 zd. ostatnie KRO. Orzeczenie rozwodu na żądanie małżonka wyłącznie winnego, bez zgody drugiego małżonka, może być tylko wyjątkowo zgodne z interesem społecznym. Uznanie braku wymienionej zgody za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego "(...) nastąpić powinno wtedy, gdy w ustalonych okolicznościach nie zachodzą względy, jakimi kierował się ustawodawca, wprowadzając zakaz rozwodu na żądanie małżonka wyłącznie winnego, tzn. gdy nie ma podstaw do przyjęcia, że orzeczenie rozwodu może wywołać niepożądane skutki społeczno-wychowawcze w zakresie dyscypliny stosunków rodzinnych" (z ustępu IV powołanej uchwały pełnego składu Izby Cywilnej SN z 18.3.1968 r., III CZP 70/66). Powyższe zasady, w powiązaniu z realiami rozpoznawanej sprawy, nie pozwalają na uznanie za usprawiedliwioną podstawę kasacji w postaci zarzutu błędnej wykładni art. 56 § 3 zd. ostatnie KRO.
Powód nie wykazał, by istniały szczególne okoliczności świadczące o tym, że pozwana, odmawiając zgody na rozwód, działa wyłącznie w zamiarach szykany, pod wpływem uczuć zemsty i nienawiści pod jego adresem, jako małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia.
W ustalonych okolicznościach (opisanych wyżej) poczucie krzywdy przez pozwaną jest realne i usprawiedliwione. Pozwana uczyniła także wiele, by urodzić dziecko, którego powód - jak sam twierdzi - pragnął. Brak skuteczności tych starań nie może jej obciążać. Powód nie przyjął propozycji pozwanej wspólnego przysposobienia dziecka. W tej sytuacji podjęcie przez powoda pożycia z Mariolą M., gdyby nawet potraktować jako szczere motywy (chęć "posiadania" dziecka) tego zachowania się, musi być ocenione negatywnie, albowiem uchybia obowiązkom wierności i lojalności małżeńskiej (art. 23 KRO). Pragnienie małżonka "posiadania" dziecka, którego nie może mieć z pożycia małżeńskiego, nie usprawiedliwia jego zdrady małżeńskiej. Miało to znaczenie dla przypisania powodowi winy rozkładu pożycia, ale nie jest obojętne również dla oceny - w świetle zasad współżycia społecznego - odmowy przez pozwaną zgody na rozwód, skoro podjęła ona wymienione starania o dziecko swoje lub przysposobione. Co więcej, zostało ustalone, że powód w tym samym czasie współżył z żoną i z konkubiną, co świadczy o instrumentalnym traktowaniu żony.
Przy rozważaniu oceny zgodności odmowy zgody na rozwód z zasadami współżycia społecznego, w sytuacji gdy żądający rozwodu małżonek wyłącznie winny ma pozamałżeńskie dziecko, nie należy brać pod uwagę sytuacji prawnej tego dziecka, która pod rządem KRO nie wykazuje istotnych różnic w stosunku do sytuacji dzieci z małżeństwa, lecz - sytuację życiową tego dziecka, wiążącą się z tymi korzyściami, jakie stwarza dla dziecka możność wychowywania się w trwale istniejącej rodzinie, opartej na związku małżeńskim rodziców (por. orzeczenie SN z 1.2.1957 r., I CR 436/56, OSN Nr 2/1958, poz. 41).
Powód ma kilkuletnie dziecko pozamałżeńskie, które uznał i żyje w konkubinacie z jego matką. Zarzucając, że ze względu na dobro tego dziecka odmowę zgody pozwanej na rozwód należy ocenić jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, powinien był wykazać, jak korzystnie zmieni się sytuacja życiowa dziecka po zawarciu małżeństwa z obecną konkubiną. Nie wykazał zaś tego, a jego twierdzenie, że pragnie "zalegalizować" związek z konkubiną, zdaje się wskazywać, iż traktuje małżeństwo jako "formalność", gdy tymczasem jest to poważna instytucja prawna, mająca rozliczne skutki w życiu samych małżonków, jak i w ich relacjach ze społeczeństwem.
Z powyższego wynika, że powód nie wykazał, że usprawiedliwiona jest podstawa kasacji w postaci naruszenia także art. 56 § 3 zdanie ostatnie KRO.
Obecne oddalenie powództwa o rozwód nie oznacza - jak trafnie przyjął Sąd Apelacyjny - "braku możliwości orzeczenia rozwodu w przyszłości, bądź to w zmienionej sytuacji faktycznej, bądź po upływie pewnego czasu, kiedy naturalne emocje, urazy i żale wygasną".

do góry  do góry | do strony głównej: Rozwód czy separacja

 
  • Menu

  • Polecamy

    • Prawo karnePraktyczny poradnik i aktualne wersje kodeksów
    • Prawo rodzinnePrzepisy dotyczące prawa rodzinnego
    • AlimentyPorady z zakresu dochodzenia świadczeń alimentacyjnych

    Adwokat z Warszawy

  • Szukaj

    Wyszukiwarka porad prawnych

 

Copyright © 2003-2010 Kancelaria Adwokacka, Adwokat Piotr Stączek. tel. 22 499 33 22 | Zastrzeżenia prawne